Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kryminał. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 15 października 2019

#62 Wina - Piotr Wójcik




„W dzisiejszych czasach, gdy na człowieka czyha mnóstwo pokus, 
gdy majątek i wpływy są oznakami prestiżu, gdy to, ile masz pieniędzy, 
kogo znasz i co możesz załatwić, oznacza też, 
jak dużym szacunkiem darzą cię ludzie, 
bardzo łatwo wpaść w fałszywe koleiny i stracić z oczu wartości i ideały.”

W jednej z katowickich parafii zamordowano księdza. Proboszcz Antoni Nosol znany z głoszenia radykalnych poglądów z ambony i w internecie, został odnaleziony w jednym z konfesjonałów z poderżniętym gardłem. Całe szczęście świadkowie dość szybko typują mordercę. Sprawa zostaje przydzielona komisarzowi Pawłowi Góralczykowi, który obecnie nie jest w najlepszej formie życiowej. Mężczyzna musi odnaleźć zabójcę sławnego duchownego, ale też uporać się z własną trudną przeszłością. 

Wydaje się, że głównym bohaterem „Winy” jest właśnie komisarz Paweł Góralczyk, ale jest on tylko jedną z postaci, dzięki którym przeżywamy akcję. W każdym rozdziale fabułę poznajemy na przemian z kilku perspektyw – między innymi osób zaangażowanych w śledztwo, jak i podejrzanych bohaterów. Podobały mi się zwłaszcza części ze strony Dawida Kwieka – mężczyzny osądzonego o morderstwo proboszcza Nosola. Wiemy, gdzie się ukrywa, ale poznajemy też jego motywacje i przemyślenia w tej niełatwej sytuacji.

Autor przedstawia nam charakterystykę bohaterów poprzez wydarzenia i rozmowy, a nie suche opisy. W „Winie” ma to złą i dobrą stronę, ponieważ momentami poznawanie postaci odbywało się w nienaturalnych sytuacjach. Na przykład o tym, że Paweł Góralczyk będzie prowadzić sprawę zmarłego proboszcza Nosola dowiadujemy się, gdy ten odbiera telefon… w czasie własnej wizyty lekarskiej. W „Winie” takich kwiatków jest kilka, ale przymknęłam na nie oko tłumacząc je prawem do błędów debiutującego autora. W tej sytuacji zaletą jest fakt, że pisarz nie wyłożył przed czytelnikiem kilkuakapitowej charakterystyki danej postaci, nawet jeżeli sytuacje, w których ich poznajemy, niekoniecznie miałyby miejsce w rzeczywistości. 
 
Autor w „Winie” nie atakuje kościoła katolickiego, ale zwraca uwagę na jego wewnętrzne słabości. Na okładce w notce o autorze Piotra Wójcika nazwano „lewicowym katolikiem”, co też wpłynęło na mój odbiór fabuły. Choć przez treść książki pisarza nazwałabym „katolikiem myślącym”, ponieważ poruszył problemy etyczne, których rozwiązanie nie zawsze jest czarne lub białe. Cieszę się, że tego typu trudnościami zajęła się osoba nieszukająca sensacji poprzez skupianie się w książce na skandalach kościelnych, ale choć na okładce zadeklarowana jako katolik. 
 
Zdecydowaną zaletą „Winy” jest też wycieczka po Katowicach, którą gwarantuje nam autor! Zazdroszczę osobom, które mieszkają w tym mieście lub po prostu je znają, ponieważ dzięki częstym umiejscowieniom akcji na konkretnych katowickich ulicach, będą mieć dodatkową przyjemność z lektury… jeżeli można tak powiedzieć o wyobrażaniu sobie nie zawsze przyjemnych wydarzeń w znajomych miejscach. 
 
Zakończenie książki jest dobre, nie tylko w kontekście rozwiązania sprawy morderstwa proboszcza Nosola. Ostatnia scena z „Winy” wprowadza nas w wydarzenie, od którego może zacząć się następna część serii kryminalnej Metropolia. Generalnie „Wina” jest dobrym debiutem, wybaczam autorowi popełnione błędy początkującego i czekam na możliwość sprawdzenia, jak Piotr Wójcik rozwinie się w roli pisarza.


Za egzemplarz do recenzji dziękuję wydawnictwu Dragon.

wtorek, 27 listopada 2018

#60 Podejdź bliżej - Rachel Abbott


Gatunek: kryminał

Wydawnictwo: Filia










Rachel Abbott znana jest z pisania nieoczywistych kryminałów. W „Podejdź bliżej”, czyli siódmej części cyklu poświęconego komisarzowi Tomowi Douglasowi, przedstawia historie kilku kobiet, które w pewnym momencie życia dokonały niewłaściwych wyborów.

Jedną z bohaterek jest młoda kobieta, która ucieka do Birmy z dwóch powodów. Po pierwsze, chce spełnić marzenie swojego zmarłego dziadka o powrocie w bliskie jego sercu miejsce. Staruszek za życia nie mógł zrealizować tego pragnienia z powodu złego stanu zdrowia. Po drugie, ucieka od toksycznego związku z mężczyzną, który nie chce wyprowadzić się z należącego do niej domu. Inna kobieta, Sharon, w czasie wieczoru spędzonego z przyjaciółkami poznaje w klubie fascynującego mężczyznę. Umawia się z nim w tajemnicy przed koleżankami oraz swoim narzeczonym. W oczekiwaniu na nieznajomego kobieta dostrzega niepokojącą sytuację. Niedługo po zdarzeniu w mediach robi się głośno o zabójstwach kobiet, a Sharon być może jest jedyną osobą, która widziała mordercę.

Rachel Abbott napisała powieść wielopłaszczyznową. Poznajemy zarówno dalsze losy (oraz przeszłość) komisarza Douglasa, ale też historie nowych postaci: kobiety uciekającej od toksycznego związku oraz Sharon, która przypadkiem znalazła się w złym miejscu, w złym czasie.
Autorka każdy z tych wątków poprowadziła w dość nieoczywisty sposób. Mam na myśli to, że w czasie lektury dostrzegamy wspólny element poszczególnych historii, ale ich rozwinięcie wywołuje dezorientację, ponieważ okazuje się, że fabuła nie zmierza w przewidywanym kierunku. Dodatkowym smaczkiem w tej historii jest to, że o jednej z bohaterek dowiadujemy się bardzo wiele, ale nie znamy jej imienia. Długo nie możemy ustalić, czy kobieta jest częścią którejś z pozostałych historii, czy jedynie tej poświęconej bezimiennej bohaterce.

Autorce jednak w jednym z wątków „powinęła się noga” i w pewnym momencie można domyślić się przebiegu opowiadanej historii. Tak było w moim przypadku, jednak nie wpłynęło to na przyjemność czerpaną z lektury. Mimo to chciałam skończyć książkę, aby dowiedzieć się, jakie motywacje doprowadziły do kluczowych dla fabuły sytuacji, a także poznać wpływ pozostałych opowieści na całość historii przedstawionej w „Podejdź bliżej”.

Mam wrażenie, że ta część dużo wnosi do życiorysu Toma Douglasa, który jest jednym z moich ulubionych bohaterów literackich. Lubię poznawać losy tej postaci, a w „Podejdź bliżej” nie tylko mamy przedstawienie obecnej sytuacji mężczyzny, ale też mierzymy się z jego doświadczeniami i relacjami z przeszłości, co rekompensuje znalezione w fabule drobne potknięcia.

„Podejdź bliżej” to dobry kryminał z kilkoma „ale”. Wierni czytelnicy Rachel Abbott mogą stwierdzić, że autorka nie pokazała pełni swoich możliwości w postaci zawiłych intryg, po których książkę odkłada się, mając pustkę w głowie na skutek przeżytej historii. Uprzedzam zatem osoby nieznające jeszcze jej twórczości, że ta część to jedynie przedsionek jej talentu.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi
 

wtorek, 16 października 2018

#58 Najszczęśliwsza - Max Czornyj


Gatunek: kryminał

Wydawnictwo: Filia













Przyznaję, że po wcześniejszych książkach Maxa Czornyja miałam wobec „Najszczęśliwszej” spore oczekiwania. Niestety muszę jednak napisać, że czytanie tej pozycji nie sprawiło mi żadnej przyjemności. Uważam, że ta książka jest potknięciem Czornyja na początkach jego literackiej kariery. 

Znudzony rozmowami z wielbicielami i artystami Dawid Kaster wymyka się do baru z żoną, Iloną, ze swojego wernisażu, ponieważ kobieta chce mu przekazać na osobności dobrą wiadomość. Ich radość nie trwa jednak długo. Chwilę po wyjawieniu szczęśliwej tajemnicy, mężczyzna odnajduje w łazience zamordowaną żonę... Cztery lata po zabójstwie Ilony, Dawid układa sobie życie na nowo – nie maluje, ma nowe mieszkanie, jest w związku z młodszą o dziesięć lat Magdą. Mężczyzna nie może jednak zapomnieć o Ilonie, ale nie z powodu dawnej miłości. Dawid dostaje liściki napisane charakterem pisma żony, w dodatku zawierające informacje, o których tylko ona mogła wiedzieć...

Główny bohater, Dawid, jest postacią nijaką. Ułożył sobie życie na nowo i tak naprawdę pogodził się z morderstwem Ilony. Często odnosiłam wrażenie, że o zamordowanej żonie przypominał sobie tylko wtedy, gdy otrzymywał tajemnicze wiadomości. Można by to było zrzucić na fakt, iż fragmenty dotyczące jego relacji z Iloną są tylko na początku książki, ale patrząc na opisy związku Dawida z Magdą, również otrzymujemy obraz osoby nieciekawej i nierealnej. Świadczy o tym fakt, że „będąca w szczęśliwym związku” Magda nie wie, ile lat ma jej wybranek, a wydaje mi się, że w rzeczywistości jest to jedna z podstawowych informacji, które się wie na temat partnera, z którym w dodatku mieszka.

„Najszczęśliwsza” ma w sobie za dużo zbędnej treści. Max Czornyj napisał wiele zdań, które nie pchają fabuły do przodu, a jedynie wypełniają strony, bo nie oszukujmy się, ale porównywanie czasu środkowoeuropejskiego z czasem atomowym nie jest istotne dla fabuły. Czytelnik dowie się też na czym polega dieta Montignaca oraz jak opiekować się tamagotchi. Dawid poświęca swojemu podopiecznemu o imieniu Snickers bardzo dużo czasu, co autor uznał za interesujące na tyle, że często porusza wątek pociechy, poświęcając mu za jednym razem nawet pół strony.

Kto czytał cykl poświęcony komisarzowi Deryło ten wie, że Max Czornyj nie stroni od niepochlebnych wobec kościoła haseł. W przypadku „Najszczęśliwszej” jest tak samo. Mam wrażenie, że autor podąża przetartymi przez siebie szlakami, trzymając się sprawdzonego schematu i manifestując te same sensacyjne hasła. Trzeba też wspomnieć o nadmiarowych przekleństwach, które nie były konieczne dla treści, a kłócą się z kreowanym wizerunkiem eleganckiego Maxa Czornyja.

Po lekturze mogę doradzić, aby zwrócić uwagę na to, komu autor zadedykował „Najszczęśliwszą” i mieć to tyłu głowy w czasie czytania. Generalnie książka została napisana w szczytnej intencji, ale niestety, żeby poznać ją w posłowiu autora.. trzeba do niego dotrzeć. Muszę przyznać, że wybitnie byłam ciekawa, co Max Czornyj ma do powiedzenia na temat tej powieści, a przed ostatnim rozdziałem zastanawiałam się, co ma na swoje usprawiedliwienie, w jakim celu tak właściwie „Najszczęśliwsza” została napisana.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi
 

piątek, 12 października 2018

#57 Śpij spokojnie - Rachel Abbott


Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia










Liv po ciężkich wydarzeniach z przeszłości udało się ponownie ułożyć życie. Ma nowego partnera, szczęśliwe dzieci, jednak pewnego dnia jej obecna rodzina przepada na dłużej, choć mieli tylko pojechać na pizzę. Na szczęście za kilka dni wracają cali i zdrowi, jednak kobieta już zdążyła zawiadomić policję, co w sytuacji nagłego zaginięcia nie jest niczym dziwnym. Niepokojące wydaje się być to, iż po powrocie rodziny mąż Olivii twierdzi, iż małżonka wiedziała o ich kilkudniowym wyjeździe. A co jest jeszcze dziwniejsze? Fakt, że dwa lata po tym wydarzeniu sytuacja ponownie ma miejsce, jednak tym razem to po dzieciach i kobiecie nie ma żadnego śladu.

Czytelnik ma szansę poznać sytuację z kilku punktów widzenia, ponieważ narracja choć cały czas jest trzecioosobowa, to zmienia się co rozdział – raz jest z perspektywy osamotnionego męża, raz inspektora Douglasa, a kilka kartek dalej opisuje sytuację jeszcze innego bohatera. Nie powoduje to jednak zagubienia czytelnika w fabule, ponieważ całość krąży wokół wątku zaginięcia Liv i dzieci (chociaż nie wszystkie spojrzenia wydawały mi się mieć sens, ale o tym za chwilę). Wręcz przeciwnie – odbiorca ma szansę poznawać różne przypuszczenia oraz argumenty, jednak nie należy się łudzić, iż pomogą mu one w przewidzeniu zakończenia.

W czasie lektury „Śpij spokojnie” przeszkadzała mi liczba przypadkowych wątków, które były traktowane szczegółowo, a w danej sytuacji w książce nie miały zbyt dużego znaczenia. W sumie dobrze, że byłam tym zawiedziona podczas czytania, ponieważ gdy skończyłam ostatnią stronę książki, zaskoczył mnie fakt, iż moje odczucia były skrajne w stosunku do poprzednich. Potrzebowałam dłuższej chwili, aby wyjść z szoku i poukładać sobie w głowie, co tak właściwie wydarzyło się w fabule. Nagle wszystkie te zbyteczne sytuacje okazały się mieć swoje miejsce, a nawet jestem pewna, że bez nich zakończenie nie wywarłoby na mnie tak dużego wrażenia (a książka nie ucierpiałaby przez gwałtowne odłożenie jej na blat biurka).

„Śpij spokojnie” jest trzecim tomem cyklu o inspektorze Tomie Douglasie. Zważywszy na to, iż w Polsce ta seria nie jest wydawana chronologicznie, nie jest problemem, aby sięgnąć po tę część bez znajomości poprzednich. Sama nie miałam wcześniej styczności z powieściami Rachel Abbott, jednak wrażenie, które na mnie wywarła oceniam bardzo pozytywnie. Jestem pełna podziwu wobec wyobraźni autorki. Mam nadzieję, że szybko będzie im dane sprawdzić, czy w innych książkach czytelnik również utrzymywany jest w niepewności na tak dopracowanym poziomie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

piątek, 14 września 2018

#54 Szóste okno - Rachel Abbott


Gatunek: kryminał, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Filia










„Szóste okno” jest czwartą wydaną w Polsce powieścią Rachel Abbott. Dużym plusem jest fakt, że czytelnik nie musi być po lekturze poprzednich części cyklu, aby zapoznać się z jej najnowszą książką, ponieważ łączy je jedynie postać inspektora Toma Douglasa.

Po śmierci męża Natalie Gray zaczyna spotykać się z jego najlepszym przyjacielem na stopie prywatnej i zawodowej – policjantem Edem Cooperem. Mężczyzna w życiu Natalie oraz jej córki – Scarlett, jest obecny od lat, a obecnie przez wspólne zamieszkanie z nim, wypełnia także ich domową codzienność. Natalie odkrywa w komputerze ukochanego stronę, która wzbudza w niej niepokój oraz osłabia zaufanie do niego. Nie czuje się bezpiecznie w ich wspólnym mieszkaniu, ale martwi się także o bezpieczeństwo córki, co jest przyczyną rychłej wyprowadzki kobiet. Z biegiem czasu okazuje się, że nowe miejsce także jest spokojne jedynie pozornie i to dopiero w nim matka zazna prawdziwego lęku o córkę.

„Szóste okno” było kolejną przeczytaną przeze mnie książką tej autorki i przyznaję, że żadna z nich mnie nie zawiodła. Wiem, że sięgając po historię wykreowaną przez Rachel Abbott przepadnę między stronami, będę przeżywać stworzoną fabułę, a co najważniejsze w prozie z tego gatunku – nie przewidzę zakończenia, a nawet będę nim tak zaskoczona, że będę je przeżywać przez następny tydzień.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę nie są idealni, dzięki czemu bez problemu potrafimy ich umieścić w świecie rzeczywistym – w przypadku Natalie widzimy ją w biurze, w którym pracujemy, a Scarlett w szkole, do której uczęszczamy. Mocno rzutuje to na sposób przeżywania tego, co je spotyka, bo przecież są „tuż obok”, przez co w głowie czytelnika może zapalić się czerwona lampka alarmująca o realizmie opisanych wydarzeń.

W swoich książkach Rachel Abbott szokuje codziennością. Autorka kolejny raz porusza problem realny, który niestety, ale jest obecny także w naszym kraju. Najgorszy jest fakt, iż poruszana w książce patologia miesza się z dźwiękami naturalnego życia – czyimś śmiechem za ścianą, czy spotkaniem w kawiarni. Doświadczenia te w czasie lektury wzbudzają w czytelniku niepokój i każą zastanowić się, czy my też funkcjonujemy obok takich zaburzeń?

„Szóste okno” tak samo jak każda inna książka tej autorki, zdecydowanie jest godna polecenia. Warto mieć jednak na uwadze fakt, że pozostanie ona w myślach czytelnika na długo po ukończeniu lektury.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 12 września 2018

#53 Droga ucieczki - Rachel Abbott



Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia









Nastoletnia Abbie Campbell zostaje potrącona nocą przez samochód na jednej z rzadko uczęszczanych, podleśnych dróg. Wypadek porusza mieszkańców miasteczka Little Melham, gdzie wszyscy kojarzą poszkodowaną dziewczynkę, a prawdopodobnie także nieznanego sprawcę wypadku - osobę, która zostawiła Abbie na pewną śmierć. Temat ochładza atmosferę na kolacji ze znajomymi zorganizowanej przez małżeństwo Saundersów. Ellie Saunders podejrzewa, że sprawcą wypadku może być jej mąż, ponieważ w nieszczęśliwą noc był na zakrapianej imprezie, więc potencjalnie mógł przyczynić się tragedii. Podejrzenia tylko pogłębiają niechęć Ellie do mężczyzny, ponieważ od dłuższego czasu obwinia go o romans.

W książce poza wypadkiem Abbie i dochodzeniem z nim związanym, została przedstawiona także druga historia. Dotyczy ona przeszłości Ellie Saunders i jej siostry Leo, która przyjeżdża do Little Melham niedługo przed wypadkiem. Z jakiegoś powodu kobieta odważyła się wrócić do miasta po latach nieobecności, za czym kryje się długo skrywany przed wszystkimi sekret... Czy nagłe pojawienie się kobiety ma związek z wypadkiem Abbie?

Jeżeli chodzi o postać kluczową dla całego cyku, czyli Toma Douglasa, to w tej części dostajemy kolejny element układanki, która w efekcie ma przedstawić nam jego życiorys. Przez niechronologiczne wydawanie serii w Polsce, wydawnictwo Filia podrzuca czytelnikowi skutki jego działań, których tak naprawdę jeszcze nie znamy. W „Drodze ucieczki” detektyw przeprowadza się do Little Melhalm, aby odnaleźć w życiu spokój. Po czym? Tak naprawdę nie znamy pobudek mężczyzny. Wiemy jednak, że zamieszkanie w niewielkim mieście, w którym niedawno ktoś popełnił poważne przestępstwo, nie jest dobrym sposobem na zaznanie odpoczynku.

Rachel Abbott od pierwszych książek miała dobre pomysły na fabułę, co potwierdza historia przedstawiona w „Drodze ucieczki”. Można mieć jednak w jej przypadku uwagi do tempa, w jakim fabuła została poprowadzona. Z tego powodu w porównaniu z „poprzednimi” książkami Abbott widać, że jej warsztat dopiero się kształtował. Polscy czytelnicy są jednak w na tyle komfortowej sytuacji, że autorkę poznali już z lepszej strony, więc wiedzą już, że potrafi dostarczyć dreszczyku emocji.

Nie da się nie zauważyć, że Abbott od początku potrafiła nakreślić kreacje bohaterów, ponieważ w tej części postaciom nie można wiele zarzucić. Powiedziałabym nawet, że stanowią rekompensatę do wspomnianej przed chwilą dynamiki fabuły, ponieważ ich historie odsłaniane są stopniowo, przynosząc czytelnikowi pożądane napięcie. Autorka sprawnie lawiruje w czasie, wciągając czytelnika nie tylko w wydarzenia obecne, ale także stopniowo odsłaniając intrygującą przeszłość Ellie i Leo. Choć nie przepadam za tego typu zabiegami, ponieważ gubię się w kreowanej osi czasu, jednak w przypadku „Drogi ucieczki” nie miałam problemu z określeniem, w którym czasie dzieją się opisywane wydarzenia.

Na kontynuację historii Toma Douglasa na szczęście nie musimy czekać, ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej, następne części już od jakiegoś czasu są dostępne w Polsce. Oznacza to, że poszczególne tomy można czytać bez znajomości pozostałych, choć osobiście czekam na możliwość poznania chronologicznie całej historii.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

wtorek, 7 sierpnia 2018

#50 Żona mordercy - Rachel Caine


Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Filia










Gina wracając z dziećmi do domu dostrzega, że część jej domu została zburzona przez kierowcę, który uderzył samochodem w ścianę garażu. Po wjechaniu na posesje kobietę od razu otacza policja i niemal siłą wyciąga z auta. Okazuje się, że w garażu, który Gina traktowała jako warsztat swojego męża – Mela, znajdują się ciała martwych dziewcząt. Kobieta zostaje podejrzana o współudział w morderstwach, przez co ona i dzieci zmuszeni są do zmiany tożsamości i ciągłej ucieczki przed zagrożeniem ze strony społeczeństwa żądającego zemsty. Nikt nie wierzy, że Gina mogła nieświadomie poślubić mordercę oraz nie wiedzieć, co dzieje się za ścianą w jej domu.

Zacznę od dobrej strony tej powieści, a jest nią uczestniczenie w życiu rodziny zbrodniarza, bez jego osoby. Czytelnik poznaje Mela wyłącznie z opisów jego żony oraz na podstawie opisów zbrodni, których się dopuścił. Tak naprawdę, strony, na których pojawia się on sam, można policzyć na palcach obu rąk. Rzadko zdarzają się też książki opisujące doświadczenia rodziny po zbrodni, a w „Żonie mordercy” właśnie w nich czytelnik jest na bieżąco, poznając ich traumatyczne przeżycia jedynie z retrospekcji.

Czy jest to thriller psychologiczny? Być może, pod warunkiem, że nie będziemy skupiać się na portrecie psychologicznym głównej bohaterki. Niestety ja to zrobiłam, co bardzo utrudniło mi lekturę. Gina Royal, a raczej Gwen Proctor, bo tak po zmianie tożsamości nazywa się główna bohaterka, jest postacią niezwykle irytującą. Kojarzy mi się z greyową Anastasią, z tym, że ta nie rozpada się na miliony kawałków, ale równie często pisze o tym, jak to bardzo nie ufa ludziom, bądź nie może im ufać (w pewnym momencie czytelnikowi jest to przypominane co dwie strony). Nie jest to jedyna wada bohaterki, ale pozostałymi obciążyłam autorkę, o czym napiszę za chwilę.

Sama książka też ma wiele błędów. Postaci potrafią w tym samym dialogu zwracać się do siebie per pan/pani, nagle bez problemu przejść na „ty”, po czym mieć pretensje do siebie, że nie używają formy oficjalnej. W kilku miejscach odniosłam wrażenie, że autorka nie zna podstaw procesu rozwoju człowieka pod względem emocjonalnym (Gwen jest zaskoczona okresem buntu, który przechodzi jej nastoletnia córka) i poznawczym (kobietę dziwi fakt, że jej syn pamięta coś z czasu, gdy miał 4 lata). Mnie za to zaskoczył fakt, że dzieci w ostatnim tygodniu szkoły przed wakacjami mają zadawane pokaźne prace domowe, których odrobienie zajmuje kilka godzin, ale być może rzeczywiście tak wygląda edukacja w Tennessee.

Dobrze, żeby nie był aż tak negatywnie, skupię się jeszcze na poruszonym w książce problemie haterów internetowych, wobec których Gwen codziennie praktykuje „Patrol Psycholi”, czyli kontrolowanie, czy do internetu nie wyciekły informacje dotyczące miejsca przebywania rodziny. Owi „psychole” są osobami, które regularnie od dnia wyjścia na jaw morderstw dokonanych przez Mela, anonimowo na forach grożą kobiecie i jej dzieciom – słownie oraz poprzez brutalne fotomontaże.

„Żona mordercy” jest pierwszym tomem cyklu Stillhouse Lake. W Stanach Zjednoczony została wydana druga część, a trzecia zapowiedziana jest na 2019 rok, jednak moja znajomość historii Gwen zdecydowanie skończy się na „Żonie mordercy”.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 25 kwietnia 2018

#46 Ofiara - Max Czornyj


Tytuł: Ofiara
Autor: Max Czornyj
Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia








Uwielbiam kryminały, więc nie jest niczym dziwnym, że niecierpliwie czekałam na kontynuację historii dziejącej się w Lublinie - mieście, które znam bardzo dobrze. Zakończenie poprzedniej części z cyklu o komisarzu Eryku Deryle -„Grzechu” postawiło pytania, na które musiałam poznać odpowiedź, więc wiedziałam, że nie zignoruję kontynuacji!  Pierwszy tom, będący zarazem debiutem Maxa Czornyja, sprawił, że miałam wobec tej powieści spore oczekiwania. Czy autorowi udało się im sprostać?

Pomimo policyjnej obławy, w Lublinie nadal mają miejsce morderstwa. Nie wiadomo, kto za nimi stoi, jednak brutalność, z jaką są dokonywane, wskazuje na samego Cztery Iksa lub kogoś, dla kogo jest autorytetem. Policja razem z komisarzem Erykiem Deryło muszą uchwycić zabójcę o sadystycznych zapędach. Dla komisarza zadanie to ma również motyw osobisty. Mężczyzna nie może pozwolić, aby Cztery Iks znalazł kogoś z jego bliskich. Nie zważając na konsekwencje, które mogą zagrozić jego dalszej karierze, zgadza się także na indywidualną grę z mordercą.

Max Czornyj ponownie nie oszczędza czytelnika, serwując drastyczne opisy już od samego początku książki. Osoby zapoznane z „Grzechem” wiedzą, czego mogą się spodziewać, a te, które nie znają klimatu cyklu, zostaną skonfrontowane z ich próbką już w pierwszym rozdziale. W tym miejscu muszę tez wspomnieć, że „Ofiara” jest bezpośrednią kontynuacją „Grzechu” i zawiera spoilery do poprzedniej części. Wracając jednak do brutalności - spokojnie, „Ofiara” nie opiera się tylko na niej. Mam wrażenie, że w „Ofierze" lepiej poznałam życie prywatnego komisarza Deryły, co jest dla mnie dużym plusem. Odnoszę wrażenie, ze częściej przebywałam z nim w jego mieszkaniu niż na komisariacie, co w fabule ma swoje uzasadnienie.. Nie oznacza to jednak, ze Max Czornyj pozwalał czytelnikowi odpocząć w domowym zaciszu, bo to zdecydowanie nie miało miejsca.

Z czym czytelnik zostaje po lekturze? Z jeszcze większa liczbą pytań niż po pierwszej części. Muszę jednak przyznać, iż pod koniec „Ofiary” fabuła wydawała mi się nieco naiwna, ale okazało się, że to tylko pozory, z których autor wybrnął w zaskakujący sposób. Oczywiście muszę się przyznać, że znowu weszłam w stan oczekiwania następny tom, ale na szczęścia jest on zapowiedziany już na jesień!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 7 lutego 2018

Premiery: luty 2018

Luty nieco zaskoczył mnie swoim nagły nadejściem, ale to pewnie wina sesji, która kurczy czas (nawet jeżeli trwa tylko przez jeden dzień, bo ma się jeden egzamin..). Nie dam się nabrać w ten sam sposób wydawnictwom - sporo premier jest jeszcze przed nami! W tym miesiącu pojawią się ciekawe tytuły, nie tylko kryminalne, ale też dla fanów J. K. Rowling i Harry'ego! 
Zapraszam do zapoznania się z nowościami :) 



Kryminał i thriller



Grzech zaniechania - Małgorzata Rogala


Premiera: 12.02
Wydawnictwo: Czwarta Strona










Opis z okładki:
Pracownica ośrodka terapeutycznego znajduje leżące na posadzce, zakrwawione zwłoki swojej szefowej – psychiatry Antoniny Brzozowskiej. Na miejsce zbrodni wezwani zostają starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk. Sprawa z pozoru prosta komplikuje się wraz z przeglądaniem kolejnych akt pacjentów Brzozowskiej. Rozszerza się krąg podejrzanych i trudno jest policjantom znaleźć punkt zaczepienia.
Dochodzenie dodatkowo utrudnia fakt, że Michała Stępnia, byłego partnera Agaty, zamordowano. Policjantka zostaje uwikłana w grę, której reguł nie zna i w której nie obowiązują żadne zasady fair play.
Czy parze śledczych uda się wyjść z kryminalnych porachunków bez szwanku? Czy zdołają złapać mordercę, nim dla wszystkich będzie za późno?

(źródło: http://czwartastrona.pl/grzech-zaniechania/)




Wyspa - Sigríður Hagalín Björnsdóttir


Premiera: 14.02
Wydawnictwo: Literackie










Opis z okładki:
Świat jaki znamy, przestaje istnieć. Z dnia na dzień Islandia, uznawana za jeden z najlepiej zorganizowanych krajów, traci kontakt z pozostałymi państwami i przeistacza się w krainę chaosu. Mieszkańcy nie wiedzą, co jest źródłem kryzysu, ale mimo to starają się normalnie funkcjonować. Tymczasem nowo powstały rząd manipuluje informacjami, wie bowiem, że wkrótce zabraknie pożywienia. Państwo, a wraz z nim prawo i społeczeństwo zaczynają ulegać korozji.
Hjalti do momentu zmiany był wziętym dziennikarzem. Czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Jakich wyborów dokona, aby ocalić w sobie człowieczeństwo?
Maria za wszelką cenę chce uratować swoje dzieci, tymczasem władze ogarniętej szaleństwem wyspy chcą ich deportować i wysłać statkiem w nieznane. Czy przetrwają?
Wyspa to błyskotliwe połączenie thrillera, political fiction i dystopii, a zarazem świetnie skonstruowana diagnoza współczesnego rozchwianego świata. Wizja wykreowana przez Sigríður Hagalín Björnsdóttir wstrząsnęła Islandią i wywołała ożywioną dyskusję na temat trwałości fundamentów państwa i społeczeństwa.
(źródło: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4590/Wyspa---Sigr%C3%AD%C3%B0ur-Hagal%C3%ADn-Bj%C3%B6rnsdottir)


Mroczna toń - Robert Bryndza


Premiera: 14.02
Wydawnictwo: Filia










Opis z okładki:
Wrzucone do wody ciało natychmiast zaczęło opadać na dno. Miała tam leżeć w spokoju jeszcze przez wiele lat, ale nad nią, na lądzie, rozpoczął się właśnie koszmar… 
Gdy detektyw Erika Foster otrzymuje wskazówkę, że kluczowe dowody w bardzo ważnej sprawie narkotykowej znajdują się na dnie porzuconego kamieniołomu na obrzeżach Londynu, każe go przeszukać. W grubej warstwie mułu nurkowie znajdują nie tylko narkotyki, lecz także coś jeszcze – szkielet małego dziecka. Szybko udaje się zidentyfikować zwłoki – to siedmioletnia Jessica Collins, dziewczynka, której cały kraj szukał dwadzieścia siedem lat wcześniej. 
Gdy Erika próbuje połączyć stary materiał dowodowy z nowym, zaczyna kopać głębiej i dowiaduje się coraz więcej o rozbitej rodzinie Collinsów i pierwszej detektyw, która prowadziła tę sprawę, Amandzie Baker – kobiecie, która załamała się psychicznie po tym, jak udało jej się odnaleźć dziewczynki. Wkrótce Erika uświadamia sobie, że będzie to jedna z najbardziej złożonych i wymagających spraw, jakie kiedykolwiek prowadziła. Czy powinna podejrzewać kogoś z otoczenia Jessiki? 
Ktoś ewidentnie ukrywa swoje tajemnice. Nie chce, żeby ta sprawa została rozwiązana. I zrobi wszystko, by powstrzymać Erikę przed dotarciem do prawdy. 
(źródło: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/252)


Na skraju załamania - B. A. Paris


Premiera: 15.02
Wydawnictwo: Albatros










Opis z okładki:
Cass Anderson nie zatrzymała się, by sprawdzić, czy siedząca w zaparkowanym na leśnej drodze samochodzie kobieta nie potrzebuje pomocy. Teraz nieznajoma nie żyje. Od tamtej feralnej nocy Cass nie może się pozbierać – regularnie powtarzające się głuche telefony mącą jej spokój, a ona sama czuje, że nieustannie jest obserwowana. Nawet najmniejszy dźwięk przyprawia ją o przyspieszone bicie serca i ciarki. Nękana wyrzutami sumienia zaczyna miewać kłopoty z pamięcią. Coraz częściej nie może sobie przypomnieć, czy zażyła lekarstwa, jaki kod odblokowuje alarm, gdzie zaparkowała samochód, dlaczego zamówiła dziecięcy wózek, skoro nie jest w ciąży, i czy leżący na blacie w kuchni nóż na pewno nie był pokryty krwią… Jedyne, czego nie może wyrzucić z pamięci, to twarz zamordowanej kobiety.
(źródło: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1750,4014,na-skraju-zalamania.html)


Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy - Fiona Sussman


Premiera: 16.02
Wydawnictwo: Kobiece










Opis z okładki:
Carla Reid planowała spokojny wieczór. Chciała świętować rocznicę ślubu z mężem Kevinem i dorosłym synem Jackiem. Od dawna nie czuła się tak dobrze w ich domu. Nie spodziewała się, że obcy mężczyzna brutalnie przerwie trwającą idyllę. Ben Toroa odebrał jej wszystko, co kochała. Clara musi ułożyć sobie życie na nowo, bo poprzednie odeszło razem z jej bliskimi.Ben mierzy się z konsekwencjami tragicznej nocy. Czy posępne mury koszmarnego więzienia czegoś go nauczyły? Czy wieczór, który zakończył szczęśliwe życie Carli, może ocalić kogoś innego? Czy wróg może stać się ofiarą, a ofiara zbawcą?(źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/ostatni-raz-gdy-rozmawialismy/)

Tkanki - Dominika van Eijkelenborg


Premiera: 16.02
Wydawnictwo: Kobiece










Opis z okładki:
Nastoletnia Evi Brouwer cierpi na poważną chorobę serca i do życia potrzebuje przeszczepu, przez co jej matka przechodzi załamanie. Kiedy zrozpaczona kobieta powoli zaczyna tracić nadzieję, niespodziewanie pojawia się ratunek. Dawcą serca zostaje młoda dziewczyna Finya, która zginęła w wypadku samochodowym.
Nikt nie podejrzewał, że przeszczepione serce zachowa wspomnienia i cechy osobowości Finyi. Wkrótce nowy organ staje się intruzem, który całkowicie przejmuje kontrolę nad Evi. Nastolatkę zaczynają dręczyć sny, których nie potrafi zrozumieć, a jakaś tajemnicza siła prowadzi ją w nieznane dotąd miejsca i pcha w ramiona tajemniczego Sandera.
Matka Evi czuje, że dopiero teraz może stracić córkę na zawsze i postanawia zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Czy zdoła przekonać kogoś, że z jej córką dzieje się coś strasznego? Czy nowe serce chce zaszkodzić dziewczynie?
(źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/tkanki/)





Komedia kryminalna



Zbyt piękne - Olga Rudnicka


Premiera: 13.02
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka










Opis z okładki:
Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie.
Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność. 
Oboje padli ofiarą oszusta, który sprzedał nieruchomość dwóm osobom, a następnie zniknął wraz z pieniędzmi. Tymoteusz nie zamierza ustąpić i wyprowadzić się ze swojego nabytku. Zuza zaciągnęła kredyt, więc również nie zamierza zrezygnować. Jedyne, co im pozostaje, to zawiązać sojusz, znaleźć oszusta i odzyskać pieniądze

(źródło: http://www.proszynski.pl/Zbyt_piekne-p-35334-1-30-.html)



Strzały nad jeziorem - Marta Matyszczak


Premiera: 28.02
Wydawnictwo: Dolnośląskie










Opis z okładki:
Wczasów w Barlinku Róża Kwiatkowska nie będzie dobrze wspominać. Dziennikarka została tam oskarżona o popełnienie morderstwa! Ofiarą jest Andrzej Siudek, profesor archeologii podwodnej, który prowadził badania w Jeziorze Barlineckim. Kto naprawdę stoi za śmiercią naukowca? Była żona? Lokalny złodziejaszek? A może archeolożka kierująca konkurencyjną grupą badawczą? 
Zszokowana obrotem sprawy Kwiatkowska wzywa na pomoc prywatnego detektywa Szymona Solańskiego. Z nieodłącznym kundelkiem Guciem u boku ruszają na poszukiwanie mordercy.

(źródło: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/oferta/kryminaly/strzaly-nad-jeziorem)





Harry Potter!


Harry Potter. Podróż przez historię magii


Premiera: 15.02
Wydawnictwo: Media Rodzina










Opis z okładki:
Nieocenione źródło rzetelnej wiedzy i cenny skarb dla każdego fana Harry’ego Pottera!
Bogato ilustrowana książka towarzysząca wystawie Biblioteki Brytyjskiej zorganizowanej na dwudziestolecie wydania „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”.
Obok ciekawostek z zakresu historii magii, astronomii, zoologii, botaniki, wróżbiarstwa, eliksirów i alchemii, album zawiera przepiękne prace autorstwa Jima Kaya, które ukazały się w ilustrowanych wydaniach serii – szkice, studia oraz ostateczne wersje podobizn profesorów Hogwartu, magicznych istot i nie tylko.
Bezcenne są materiały z prywatnej kolekcji J.K. Rowling, w tym niepublikowane dotąd ilustracje i odręczne zapiski autorki.

(źródło: https://mediarodzina.pl/prod/1576/Harry-Potter--Podroz-przez-historie-magii)



Któryś tytuł wpadł Wam w oko? Muszę się przyznać, że nie mogę się zdecydować, którą z lutowych premier najbardziej chciałabym przeczytać!

poniedziałek, 15 stycznia 2018

#44 Dziewczyna, która wróciła - Susan Lewis


Tytuł: Dziewczyna, która wróciła
Autor: Susan Lewis
Gatunek: thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Kobiece 








„Dziewczyna, która wróciła” jest kolejna powieścią Susan Lewis – kobiety o ciekawym życiorysie. Autorka pisała scenariusze filmowe do hollywodzkich produkcji, czym otworzyła furtkę przyjaźniom z Jennifer Aniston, Georgem Clooney’em czy Nicolasem Cagem. Po siedmiu latach kobieta zrezygnowała z tych przywilejów, decydując się na pisanie powieści, których na dzień dzisiejszy jest około czterdzieści. Zważywszy na to, iż „Dziewczyna, która wróciła” jest w czołówce najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku, muszę przyznać, że była to całkiem dobra decyzja,

Jules i Kian Bright są małżeństwem, któremu dosłownie trafiła się wygrana na loterii umożliwiająca im spełnienie marzenia – wykupienie i prowadzenie pubu w niewielkiej nadmorskiej miejscowości. Szczęśliwy traf nie pomaga im jednak w rozwiązaniu innego problemu, z którym borykają się od kilku lat, jakim jest zajście w ciąże. Kiedy parze w końcu rodzi się córeczka nie jest dziwne, iż stała się ona oczkiem w głowie rodziców. Daisy z każdym rokiem swojego życia staje się coraz bardziej lubiana ze względu na inicjatywy, których się podejmuje. Dziewczynka angażuje się i sama inicjuje akcje charytatywne, zakłada koło filmowe dla rówieśników, z którego nikogo nie odrzuca, nawet jeżeli okazuje się nie wykazywać talentu w tej dziedzinie. Daisy łączy dzieci z różnych warstw społecznych, w każdym doszukując się dobra, przez co nie da się jej nie lubić. Nie jest więc niczym dziwnym, że wszystkich mieszkańców stawia do działania wiadomość o porwaniu dziewczynki.

Przeciwieństwem pogodnego dziecka jest Amelia Quentin, dziewczyna z bogatej rodziny, która postanawia, że Daisy zostanie jej przyjaciółką. Amelię charakteryzuje osobowość dyssocjalna, co krótko mówiąc powodujące niezdolność do prawidłowego funkcjonowania osoby w społeczeństwie. Nie ma co ukrywać, że to ona jest tytułową dziewczyną, która skutecznie zaburzy życie rodziny Bright. Amelię poznajemy jeszcze przed Brightami, na samym początku książki od opisu wydarzenia z jej dzieciństwa, które przyprawia o dreszcze.

„Dziewczyna, która wróciła” przedstawia rozbudowany portret psychologiczny matki porwanej Daisy. Poznajemy Jules szczęśliwą, gdy realizowała się jako żona, matka i właścicielka pubu, rozbitą emocjonalnie przez porwanie córki oraz w czasie, kiedy dziewczyna odpowiedzialna za cierpienie dziewczynki przedwcześnie zostaje zwolniona z więzienia. Obserwujemy nie tylko matkę, ale też zżytą ze sobą społeczność miasteczka, patrząc, jak wpływają na nich owe wydarzenia.

Zdecydowanie nie jest to pozycja lekka. Nie dość, że sama tematyka jest ciężka, to bohaterowie zostali wykreowani w taki sposób, że nie można ich problemów traktować obojętnie. Całokształt emocji towarzyszących lekturze tej pozycji tylko potwierdza słuszność zmiany ścieżki zawodowej Susan Lewis. „Dziewczyna, która wróciła” kwalifikuje się do książek angażujących czytelnika, których historię pochłania się w jeden dzień, ale pozostających w pamięci na długi czas.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi