Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Filia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo Filia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2018

#57 Śpij spokojnie - Rachel Abbott


Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia










Liv po ciężkich wydarzeniach z przeszłości udało się ponownie ułożyć życie. Ma nowego partnera, szczęśliwe dzieci, jednak pewnego dnia jej obecna rodzina przepada na dłużej, choć mieli tylko pojechać na pizzę. Na szczęście za kilka dni wracają cali i zdrowi, jednak kobieta już zdążyła zawiadomić policję, co w sytuacji nagłego zaginięcia nie jest niczym dziwnym. Niepokojące wydaje się być to, iż po powrocie rodziny mąż Olivii twierdzi, iż małżonka wiedziała o ich kilkudniowym wyjeździe. A co jest jeszcze dziwniejsze? Fakt, że dwa lata po tym wydarzeniu sytuacja ponownie ma miejsce, jednak tym razem to po dzieciach i kobiecie nie ma żadnego śladu.

Czytelnik ma szansę poznać sytuację z kilku punktów widzenia, ponieważ narracja choć cały czas jest trzecioosobowa, to zmienia się co rozdział – raz jest z perspektywy osamotnionego męża, raz inspektora Douglasa, a kilka kartek dalej opisuje sytuację jeszcze innego bohatera. Nie powoduje to jednak zagubienia czytelnika w fabule, ponieważ całość krąży wokół wątku zaginięcia Liv i dzieci (chociaż nie wszystkie spojrzenia wydawały mi się mieć sens, ale o tym za chwilę). Wręcz przeciwnie – odbiorca ma szansę poznawać różne przypuszczenia oraz argumenty, jednak nie należy się łudzić, iż pomogą mu one w przewidzeniu zakończenia.

W czasie lektury „Śpij spokojnie” przeszkadzała mi liczba przypadkowych wątków, które były traktowane szczegółowo, a w danej sytuacji w książce nie miały zbyt dużego znaczenia. W sumie dobrze, że byłam tym zawiedziona podczas czytania, ponieważ gdy skończyłam ostatnią stronę książki, zaskoczył mnie fakt, iż moje odczucia były skrajne w stosunku do poprzednich. Potrzebowałam dłuższej chwili, aby wyjść z szoku i poukładać sobie w głowie, co tak właściwie wydarzyło się w fabule. Nagle wszystkie te zbyteczne sytuacje okazały się mieć swoje miejsce, a nawet jestem pewna, że bez nich zakończenie nie wywarłoby na mnie tak dużego wrażenia (a książka nie ucierpiałaby przez gwałtowne odłożenie jej na blat biurka).

„Śpij spokojnie” jest trzecim tomem cyklu o inspektorze Tomie Douglasie. Zważywszy na to, iż w Polsce ta seria nie jest wydawana chronologicznie, nie jest problemem, aby sięgnąć po tę część bez znajomości poprzednich. Sama nie miałam wcześniej styczności z powieściami Rachel Abbott, jednak wrażenie, które na mnie wywarła oceniam bardzo pozytywnie. Jestem pełna podziwu wobec wyobraźni autorki. Mam nadzieję, że szybko będzie im dane sprawdzić, czy w innych książkach czytelnik również utrzymywany jest w niepewności na tak dopracowanym poziomie.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

piątek, 14 września 2018

#54 Szóste okno - Rachel Abbott


Gatunek: kryminał, thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Filia










„Szóste okno” jest czwartą wydaną w Polsce powieścią Rachel Abbott. Dużym plusem jest fakt, że czytelnik nie musi być po lekturze poprzednich części cyklu, aby zapoznać się z jej najnowszą książką, ponieważ łączy je jedynie postać inspektora Toma Douglasa.

Po śmierci męża Natalie Gray zaczyna spotykać się z jego najlepszym przyjacielem na stopie prywatnej i zawodowej – policjantem Edem Cooperem. Mężczyzna w życiu Natalie oraz jej córki – Scarlett, jest obecny od lat, a obecnie przez wspólne zamieszkanie z nim, wypełnia także ich domową codzienność. Natalie odkrywa w komputerze ukochanego stronę, która wzbudza w niej niepokój oraz osłabia zaufanie do niego. Nie czuje się bezpiecznie w ich wspólnym mieszkaniu, ale martwi się także o bezpieczeństwo córki, co jest przyczyną rychłej wyprowadzki kobiet. Z biegiem czasu okazuje się, że nowe miejsce także jest spokojne jedynie pozornie i to dopiero w nim matka zazna prawdziwego lęku o córkę.

„Szóste okno” było kolejną przeczytaną przeze mnie książką tej autorki i przyznaję, że żadna z nich mnie nie zawiodła. Wiem, że sięgając po historię wykreowaną przez Rachel Abbott przepadnę między stronami, będę przeżywać stworzoną fabułę, a co najważniejsze w prozie z tego gatunku – nie przewidzę zakończenia, a nawet będę nim tak zaskoczona, że będę je przeżywać przez następny tydzień.

Bohaterowie wykreowani przez autorkę nie są idealni, dzięki czemu bez problemu potrafimy ich umieścić w świecie rzeczywistym – w przypadku Natalie widzimy ją w biurze, w którym pracujemy, a Scarlett w szkole, do której uczęszczamy. Mocno rzutuje to na sposób przeżywania tego, co je spotyka, bo przecież są „tuż obok”, przez co w głowie czytelnika może zapalić się czerwona lampka alarmująca o realizmie opisanych wydarzeń.

W swoich książkach Rachel Abbott szokuje codziennością. Autorka kolejny raz porusza problem realny, który niestety, ale jest obecny także w naszym kraju. Najgorszy jest fakt, iż poruszana w książce patologia miesza się z dźwiękami naturalnego życia – czyimś śmiechem za ścianą, czy spotkaniem w kawiarni. Doświadczenia te w czasie lektury wzbudzają w czytelniku niepokój i każą zastanowić się, czy my też funkcjonujemy obok takich zaburzeń?

„Szóste okno” tak samo jak każda inna książka tej autorki, zdecydowanie jest godna polecenia. Warto mieć jednak na uwadze fakt, że pozostanie ona w myślach czytelnika na długo po ukończeniu lektury.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 12 września 2018

#53 Droga ucieczki - Rachel Abbott



Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia









Nastoletnia Abbie Campbell zostaje potrącona nocą przez samochód na jednej z rzadko uczęszczanych, podleśnych dróg. Wypadek porusza mieszkańców miasteczka Little Melham, gdzie wszyscy kojarzą poszkodowaną dziewczynkę, a prawdopodobnie także nieznanego sprawcę wypadku - osobę, która zostawiła Abbie na pewną śmierć. Temat ochładza atmosferę na kolacji ze znajomymi zorganizowanej przez małżeństwo Saundersów. Ellie Saunders podejrzewa, że sprawcą wypadku może być jej mąż, ponieważ w nieszczęśliwą noc był na zakrapianej imprezie, więc potencjalnie mógł przyczynić się tragedii. Podejrzenia tylko pogłębiają niechęć Ellie do mężczyzny, ponieważ od dłuższego czasu obwinia go o romans.

W książce poza wypadkiem Abbie i dochodzeniem z nim związanym, została przedstawiona także druga historia. Dotyczy ona przeszłości Ellie Saunders i jej siostry Leo, która przyjeżdża do Little Melham niedługo przed wypadkiem. Z jakiegoś powodu kobieta odważyła się wrócić do miasta po latach nieobecności, za czym kryje się długo skrywany przed wszystkimi sekret... Czy nagłe pojawienie się kobiety ma związek z wypadkiem Abbie?

Jeżeli chodzi o postać kluczową dla całego cyku, czyli Toma Douglasa, to w tej części dostajemy kolejny element układanki, która w efekcie ma przedstawić nam jego życiorys. Przez niechronologiczne wydawanie serii w Polsce, wydawnictwo Filia podrzuca czytelnikowi skutki jego działań, których tak naprawdę jeszcze nie znamy. W „Drodze ucieczki” detektyw przeprowadza się do Little Melhalm, aby odnaleźć w życiu spokój. Po czym? Tak naprawdę nie znamy pobudek mężczyzny. Wiemy jednak, że zamieszkanie w niewielkim mieście, w którym niedawno ktoś popełnił poważne przestępstwo, nie jest dobrym sposobem na zaznanie odpoczynku.

Rachel Abbott od pierwszych książek miała dobre pomysły na fabułę, co potwierdza historia przedstawiona w „Drodze ucieczki”. Można mieć jednak w jej przypadku uwagi do tempa, w jakim fabuła została poprowadzona. Z tego powodu w porównaniu z „poprzednimi” książkami Abbott widać, że jej warsztat dopiero się kształtował. Polscy czytelnicy są jednak w na tyle komfortowej sytuacji, że autorkę poznali już z lepszej strony, więc wiedzą już, że potrafi dostarczyć dreszczyku emocji.

Nie da się nie zauważyć, że Abbott od początku potrafiła nakreślić kreacje bohaterów, ponieważ w tej części postaciom nie można wiele zarzucić. Powiedziałabym nawet, że stanowią rekompensatę do wspomnianej przed chwilą dynamiki fabuły, ponieważ ich historie odsłaniane są stopniowo, przynosząc czytelnikowi pożądane napięcie. Autorka sprawnie lawiruje w czasie, wciągając czytelnika nie tylko w wydarzenia obecne, ale także stopniowo odsłaniając intrygującą przeszłość Ellie i Leo. Choć nie przepadam za tego typu zabiegami, ponieważ gubię się w kreowanej osi czasu, jednak w przypadku „Drogi ucieczki” nie miałam problemu z określeniem, w którym czasie dzieją się opisywane wydarzenia.

Na kontynuację historii Toma Douglasa na szczęście nie musimy czekać, ponieważ tak jak wspomniałam wcześniej, następne części już od jakiegoś czasu są dostępne w Polsce. Oznacza to, że poszczególne tomy można czytać bez znajomości pozostałych, choć osobiście czekam na możliwość poznania chronologicznie całej historii.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

wtorek, 7 sierpnia 2018

#50 Żona mordercy - Rachel Caine


Gatunek: kryminał
Wydawnictwo: Filia










Gina wracając z dziećmi do domu dostrzega, że część jej domu została zburzona przez kierowcę, który uderzył samochodem w ścianę garażu. Po wjechaniu na posesje kobietę od razu otacza policja i niemal siłą wyciąga z auta. Okazuje się, że w garażu, który Gina traktowała jako warsztat swojego męża – Mela, znajdują się ciała martwych dziewcząt. Kobieta zostaje podejrzana o współudział w morderstwach, przez co ona i dzieci zmuszeni są do zmiany tożsamości i ciągłej ucieczki przed zagrożeniem ze strony społeczeństwa żądającego zemsty. Nikt nie wierzy, że Gina mogła nieświadomie poślubić mordercę oraz nie wiedzieć, co dzieje się za ścianą w jej domu.

Zacznę od dobrej strony tej powieści, a jest nią uczestniczenie w życiu rodziny zbrodniarza, bez jego osoby. Czytelnik poznaje Mela wyłącznie z opisów jego żony oraz na podstawie opisów zbrodni, których się dopuścił. Tak naprawdę, strony, na których pojawia się on sam, można policzyć na palcach obu rąk. Rzadko zdarzają się też książki opisujące doświadczenia rodziny po zbrodni, a w „Żonie mordercy” właśnie w nich czytelnik jest na bieżąco, poznając ich traumatyczne przeżycia jedynie z retrospekcji.

Czy jest to thriller psychologiczny? Być może, pod warunkiem, że nie będziemy skupiać się na portrecie psychologicznym głównej bohaterki. Niestety ja to zrobiłam, co bardzo utrudniło mi lekturę. Gina Royal, a raczej Gwen Proctor, bo tak po zmianie tożsamości nazywa się główna bohaterka, jest postacią niezwykle irytującą. Kojarzy mi się z greyową Anastasią, z tym, że ta nie rozpada się na miliony kawałków, ale równie często pisze o tym, jak to bardzo nie ufa ludziom, bądź nie może im ufać (w pewnym momencie czytelnikowi jest to przypominane co dwie strony). Nie jest to jedyna wada bohaterki, ale pozostałymi obciążyłam autorkę, o czym napiszę za chwilę.

Sama książka też ma wiele błędów. Postaci potrafią w tym samym dialogu zwracać się do siebie per pan/pani, nagle bez problemu przejść na „ty”, po czym mieć pretensje do siebie, że nie używają formy oficjalnej. W kilku miejscach odniosłam wrażenie, że autorka nie zna podstaw procesu rozwoju człowieka pod względem emocjonalnym (Gwen jest zaskoczona okresem buntu, który przechodzi jej nastoletnia córka) i poznawczym (kobietę dziwi fakt, że jej syn pamięta coś z czasu, gdy miał 4 lata). Mnie za to zaskoczył fakt, że dzieci w ostatnim tygodniu szkoły przed wakacjami mają zadawane pokaźne prace domowe, których odrobienie zajmuje kilka godzin, ale być może rzeczywiście tak wygląda edukacja w Tennessee.

Dobrze, żeby nie był aż tak negatywnie, skupię się jeszcze na poruszonym w książce problemie haterów internetowych, wobec których Gwen codziennie praktykuje „Patrol Psycholi”, czyli kontrolowanie, czy do internetu nie wyciekły informacje dotyczące miejsca przebywania rodziny. Owi „psychole” są osobami, które regularnie od dnia wyjścia na jaw morderstw dokonanych przez Mela, anonimowo na forach grożą kobiecie i jej dzieciom – słownie oraz poprzez brutalne fotomontaże.

„Żona mordercy” jest pierwszym tomem cyklu Stillhouse Lake. W Stanach Zjednoczony została wydana druga część, a trzecia zapowiedziana jest na 2019 rok, jednak moja znajomość historii Gwen zdecydowanie skończy się na „Żonie mordercy”.


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi