Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara Garczyńska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Barbara Garczyńska. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 26 listopada 2019
#64 Kalendarz adwentowy - Barbara Garczyńska
Basia Garczyńska ponownie na Poczytnym! W tamtym roku recenzowałam debiut autorki, czyli "Daleko-Blisko". Tym razem Basia napisała książkę dla dzieci o szczególnym czasie. Poznajcie jej "Kalendarz adwentowy" czyli książkę, która jest już praktycznie niedostępna, choć premierę miała niedawno. Cóż. Nie uważam tego za argument, żeby tak czy inaczej o niej nie wspomnieć. Wykorzystując magię internetu i mimo wszystko, opowiem trochę o tej pozycji. Tym bardziej, że Barbara Garczyńska udostępniła na swojej stronie pomoce, które nawet bez książki pomogą rodzicom wytłumaczyć dzieciom ten szczególny czas w roku.
Dlaczego ta książka sprzedała się tak szybko? Ponieważ jest dobrą odpowiedzią na brak, którego autorka doświadczyła w ubiegłym roku. Można powiedzieć, że jest to pierwsza pozycja na polskim rynku wydawniczym, która podsuwa rodzicom spokojne i rodzinne metody przygotowania do Bożego Narodzenia. Podpowiada tradycje, na które warto zwrócić uwagę dziecka w tym czasie, ale też może udzielić odpowiedzi na pojawiające się w głowie rodzica pytania. Jak dobrze przeżyć z dziećmi Adwent? Czym je zainteresować? Jak odpowiadać na niekończące się pytania "dlaczego?", w sposób zrozumiały dla najmłodszych?
Basia odpowiedziała na te pytania poprzez pokazanie przygotowań do Świąt Bożego Narodzenia w rodzinie Nutów. Najbardziej zainteresowana poznawaniem znaczenia symboliki przewijającej się w adwentowym czasie jest czteroletnia Małgosia. W moim odczuciu to dziewczynka jest gwiazdą "Kalendarza adwentowego", choć jej młodszy brat Pawełek dzielnie towarzyszy jej w codziennych przygotowaniach! Wszystko dzieje się pod okiem rodziców, którzy starają się ze spokojem wspierać dzieci i cierpliwie znosić ich pytania.
Każdy z 24 rozdziałów jest podsumowany kilkoma pytaniami do rozmowy z dzieckiem, związanymi z opisanymi w opowiadaniu zajęciami rodziny Nutów. Zadania te pomagają uporządkować dziecku wiedzę zdobytą przy poznanych aktywnościach. Podejrzewam, że przez ich wyjątkowość dla czasu Adwentu, dziecko zrozumie je, aby za rok nie zadawać już podobnych pytań (a przynajmniej nie wszystkie), a może nawet będzie w stanie pomóc zrozumieć tradycje młodszym od siebie.
Nie tylko aktywizujące ćwiczenia i pytania będą atrakcyjne dla małego odbiorcy. Każda historia zawarta w "Kalendarzu adwentowym" została pięknie zilustrowana przez Ewelinę Jaślan-Klisik. Przyjemne dla oka pastelowe obrazki ułatwią odbiór opowiadań, ale też uprzyjemnią czas spędzony z Nutami.
Jeżeli masz lub znasz dziecko, które chcesz sensownie przeprowadzić przez czas Adwentu - zachęcam do kliknięcia "powiadom o dostępności" na stronie jednej z internetowej księgarni, a na profilu na Instagramie zaznaczenia "obserwuj". Kto wie, może to nie jest ostatnia książka Basi, która wypełni braki na rynku wydawniczym… ;) Wierzę, że przyszłe pozycje rozejdą się tak szybko, jak "Kalendarz adwentowy", więc warto warto trzymać rękę na pulsie! A przy okazji obserwować codzienne życie autorki i jej Rodzinki wartej poznania.
wtorek, 18 września 2018
#55 Daleko - Blisko - Barbara Garczyńska [recenzja przedpremierowa]
Gatunek: literatura kobieca, obyczajowa
Wydawnictwo: Novae Res
Premiera: 8 października
Zimowy Poznań, a w
nim pięć, zwyczajnych osób. Iwona, kasjerka w centrum handlowym,
która choć zamężna, samotnie wychowuje córkę. Bożena,
kochająca mama trójki dzieci, niemająca dla siebie czasu. Maja,
studentka pedagogiki mieszkająca z nieinteresującymi się nią
rodzicami. Janusz, 30-letni pasjonat gotowania wątpiący w to, że
kiedyś będzie mieć żonę. I pani Honorata, emerytka, która nie
może doczekać się odejścia na tamten świat, aby nie sprawiać
problemów innym. Każdy z nich prowadzi mniej lub bardziej
szczęśliwe życie, ale każdym z nich targa tęsknota – za
człowiekiem, za wolnością, ale najbardziej za spełnianiem
marzeń..
„Daleko –
Blisko” jest debiutancką powieścią Barbary Garczyńskiej, którą
możecie znać z bloga (i bardzo ciepłego profilu na Instagramie!)
Rodzinka Warta Poznania. Prywatnie jest żoną, „matką-Polką”
trójki dzieci oraz pedagogiem przebywającym obecnie na urlopie
macierzyńskim. W relacjach na Instagramie autorki możecie zobaczyć
jej zawód w praktyce, ponieważ często pojawiają się propozycje
rozwijających zabaw, które zaciekawią dzieci!
Ale wracając do
książki.. Wykreowani przez Barbarę Garczyńską bohaterowie różnią
się między sobą, ale nie wyróżniają się ze społeczeństwa.
Nie mają wysokich pozycji zawodowych, nie podbijają świata. Czy to
źle? Zdecydowanie nie! Przez taki zabieg autorka wprowadza
czytelnika w świat... codzienności. Przedstawia losy ludzi takich
jak my, o marzeniach, które być może przypominają nasze. Dzięki
różnorodności postaci nie da się z którąś nie zżyć. Mi z
racji wieku najbliżej do studiującej Mai, przez co co rozdział
wyczekiwałam na kontynuację fabuły poświęconej jej historii.
Oczywiście nie była to jedyna postać, którą bardziej polubiłam.
Mocną sympatią zapałałam też do emerytki Honoraty, która już
od pierwszej sceny skojarzyła mi się z panią Wiesią, bohaterką
książek Magdaleny Witkiewicz.
Widać, że Barbara
Garczyńska miała pomysł na fabułę z konkretnym przesłaniem, a w jego realizacji każdy z
bohaterów odgrywa istotną rolę i nie da się powiedzieć, że
któryś z nich jest zbędny. Jeżeli kogoś przerażałaby (jak
mnie) liczba bohaterów – uspokajam. Każdy z nich ma oddzielny
podrozdział, w którym widać, kto obecnie popycha fabułę do
przodu. Sam tytuł „Daleko – Blisko” jest bardzo dobrze dobrany
do przedstawionej w książce historii każdego z bohaterów. Jak
już wspomniałam, każda z postaci za czymś tęskni, ma marzenia,
których spełnienie się jest daleko, dodatkowo za wieloma
przeszkodami przyniesionymi przez życie. A co symbolizuje tytułowe
„blisko” - czy i komuś udało się je osiągnąć, a jeżeli
tak, to w jaki sposób? Sprawdźcie sami! Zaznaczę tylko, że nie
jest to jego jedyna interpretacja, która może przyjść do głowy.
Jest jeszcze jedna
kwestia, która w moim odczuciu powinna pojawić się w recenzji
nieco wcześniej, ale mam świadomość, że wiele osób mógłby
niestety zniechęcić. A skoro doczytałaś do tego momentu, to chyba
nie przerwiesz w tym miejscu, prawda? Napisałam już, że „Daleko
– blisko” jest zapisem codzienności,
której elementem w
przypadku niektórych bohaterów jest.. wiara.
Jeżeli miałoby Cię to zniechęcić do lektury – nie dotyczy to
wszystkich postaci, a w przypadku tych konkretnych nie jest to wątek
ciągnący się przez całą książkę w częściach im poświęconym.
Mnie jednak cieszy fakt, że jest autorka
uwzględniła tę sferę w
codziennym
rytmie
dnia.
„Daleko
– Blisko” będzie dobrą powieścią na nadchodzące długie
wieczory. Jeżeli do kubka ciepłej herbaty i ciepłego koca brakuje
Ci jeszcze ciepłej powieści, polecam sięgnąć po tę książkę!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



