sobota, 26 maja 2018

#47 - Biuro M - Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński



Tytuł: Biuro M
Autorzy: Magdalena Witkiewicz i Alek Rogoziński
Gatunek: powieść obyczajowa, komedia romantyczna
Wydawnictwo: Filia











Baśka z zawodu jest informatykiem, prywatnie kobieta z bagażem kilku nieszczęśliwych związków. Chcąc rozpocząć nowe życie w okolicznościach nieprzypominających jej o byłych partnerach, przeprowadza się do Miasteczka, razem ze swoją nową miłością życia – kotem Puszysławem.
Jacek również nie miał zbyt dużego szczęścia w życiu – zarówno w miłości, jak i w pracy. W obu przypadkach nie udało mu się stworzyć czegoś długotrwałego. Podobnie jak Barbara, przyjeżdża do Miasteczka, gdzie ponoć szczęście jest bardziej osiągalne niż w innych zakątkach świata.
Los prowadzi bohaterów do biura matrymonialnego, które łączy ich na dłużej - oboje zostają w nim zatrudnieni. Choć początkowo traktują tę pracę jako niewymagającą większego wkładu z ich strony, to dosyć szybko okazuje się, że łączenie ludzi w pary nie jest ani proste, ani nudne, a dodatkowo, dla nich także może być korzystne..

„Biuro M” to kolejna książka napisana przez Magdalenę Witkiewicz i Alka Rogozińskiego. Autorzy mają skłonności do urozmaicania swoim bohaterom żywota, co oczywiście, również ma miejsce w tej pozycji. Jest to powieść, w której niby przewodzi wątek romantyczny, jednak przez przybranie go humorystycznymi sytuacjami, nie jest on aż tak wiodący. Tutaj każdą potencjalną parę spotyka zdarzenie, którego sami nie chcielibyśmy przeżyć na randce, ale zaśmiewalibyśmy się z niej, gdyby opowiadał nam o nim kolega. Baśkę i Jacka można właśnie tak potraktować – jak znajomych, którym praca codziennie dostarcza anegdoty do opowiadania w czasie spotkań towarzyskich.

Mrugnięciem oka w stronę czytelników, którzy są z tym duetem od ich poprzedniej książki – „Pudełka z marzeniami”, a także dla grupy osób zaznajomionych z „Pracownią dobrych myśli” Magdaleny Witkiewicz, jest umiejscowienie akcji w znanej z wymienionych powieści miejscowości – Miasteczku. Osoby zapoznane z mieszkańcami tego miejsca wiedzą, jak barwnymi są postaciami. Barbara i Jacek, chociaż są w nim nowi, dorównują im barwnymi osobowościami oraz niecodzienną zaradnością w niespodziewanych sytuacjach. Należy wspomnieć, że jedna z postaci z poprzednich książek, także w „Biurze M” ma swoje pięć minut..

Dla kogo jest „Biuro M”? Dla czytelników chcących przełamać czytelniczą rutynę ciepłą i nieschematyczną powieścią obyczajową, a przy okazji dysponują kilkoma wolnymi godzinami, aby przeczytać ją za jednym razem. Bo po co zwlekać z poprawieniem sobie humoru?


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 25 kwietnia 2018

#46 Ofiara - Max Czornyj


Tytuł: Ofiara
Autor: Max Czornyj
Gatunek: kryminał, thriller
Wydawnictwo: Filia








Uwielbiam kryminały, więc nie jest niczym dziwnym, że niecierpliwie czekałam na kontynuację historii dziejącej się w Lublinie - mieście, które znam bardzo dobrze. Zakończenie poprzedniej części z cyklu o komisarzu Eryku Deryle -„Grzechu” postawiło pytania, na które musiałam poznać odpowiedź, więc wiedziałam, że nie zignoruję kontynuacji!  Pierwszy tom, będący zarazem debiutem Maxa Czornyja, sprawił, że miałam wobec tej powieści spore oczekiwania. Czy autorowi udało się im sprostać?

Pomimo policyjnej obławy, w Lublinie nadal mają miejsce morderstwa. Nie wiadomo, kto za nimi stoi, jednak brutalność, z jaką są dokonywane, wskazuje na samego Cztery Iksa lub kogoś, dla kogo jest autorytetem. Policja razem z komisarzem Erykiem Deryło muszą uchwycić zabójcę o sadystycznych zapędach. Dla komisarza zadanie to ma również motyw osobisty. Mężczyzna nie może pozwolić, aby Cztery Iks znalazł kogoś z jego bliskich. Nie zważając na konsekwencje, które mogą zagrozić jego dalszej karierze, zgadza się także na indywidualną grę z mordercą.

Max Czornyj ponownie nie oszczędza czytelnika, serwując drastyczne opisy już od samego początku książki. Osoby zapoznane z „Grzechem” wiedzą, czego mogą się spodziewać, a te, które nie znają klimatu cyklu, zostaną skonfrontowane z ich próbką już w pierwszym rozdziale. W tym miejscu muszę tez wspomnieć, że „Ofiara” jest bezpośrednią kontynuacją „Grzechu” i zawiera spoilery do poprzedniej części. Wracając jednak do brutalności - spokojnie, „Ofiara” nie opiera się tylko na niej. Mam wrażenie, że w „Ofierze" lepiej poznałam życie prywatnego komisarza Deryły, co jest dla mnie dużym plusem. Odnoszę wrażenie, ze częściej przebywałam z nim w jego mieszkaniu niż na komisariacie, co w fabule ma swoje uzasadnienie.. Nie oznacza to jednak, ze Max Czornyj pozwalał czytelnikowi odpocząć w domowym zaciszu, bo to zdecydowanie nie miało miejsca.

Z czym czytelnik zostaje po lekturze? Z jeszcze większa liczbą pytań niż po pierwszej części. Muszę jednak przyznać, iż pod koniec „Ofiary” fabuła wydawała mi się nieco naiwna, ale okazało się, że to tylko pozory, z których autor wybrnął w zaskakujący sposób. Oczywiście muszę się przyznać, że znowu weszłam w stan oczekiwania następny tom, ale na szczęścia jest on zapowiedziany już na jesień!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 21 lutego 2018

#45 Wszystko razem - Ann Brashares

"Dlaczego najbardziej ucierpieli zwykli spokojni ludzie? Podobnie jak we wszystkich okropnych długotrwałych wojnach, tak i w tej uczestniczyli i ponosili ofiary również ci, którzy nie żywili do nikogo żalu ani pretensji - i właśnie najbardziej niewinnych spotkało najgorsze."



Tytuł: Wszystko razem
Autor: Ann Brashares
Gatunek: powieść obyczajowa
Wydawnictwo: YA!








„Wszystko razem” jest najnowszą powieścią Ann Brashares, czyli autorki kultowej w moim dzieciństwie serii „Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów”. Gdy dowiedziałam się o jej nowej książce, nie mogłam odmówić sobie sprawdzenia, czy jak za szkolnych lat wciągnę się w wydarzenia opisywane przez autorkę, jednak tym razem ze świata nieco bardziej rzeczywistego niż ten, w którym funkcjonowały zaczarowane spodnie.

Głównymi bohaterami są nastoletni Sasha i Ray, którzy od zawsze dzielili ze sobą wszystko – zabawki, książki, mieli wspólny pokój, łóżko, a od niedawna dzielą także etat w pracy. Chociaż ich starszymi siostrami są te same dziewczęta, to oni sami nigdy się nie spotkali. Owszem, jest to dosyć dziwna sytuacja, jednak Ann Brashares jest w stanie to wyjaśnić. Wykreowała nastolatków, których rodzice rozwiedli się i ponownie założyli nowe rodziny. Po burzliwych sytuacjach związanych z rozejściem się, nie potrafili dojść do porozumienia tylko co do jednego – domku na plaży, z którego żadne z nich nie potrafiło zrezygnować. Rozwodnicy postanowili mieszkać w nim naprzemiennie, więc co tydzień wprowadzają się do niego ze swoimi nowymi rodzinami tak, aby nie wpaść przy tym na tych drugich. Właśnie dlatego Sasha i Ray wiedzą o sobie dużo bez ani jednego spotkania się twarzą w twarz.

„Wszystko razem” jest książką poświęconą nastolatkom, ponieważ głównie z bohaterami w takim wieku czytelnik ma do czynienia. Fabuła przedstawiana jest z różnych perspektyw – Sashy, Ray’a lub ich rodzeństw, jednak nigdy ze spojrzenia któregoś z dorosłych. Co ważniejsze, opisy nastolatków nie są takie same, ponieważ inaczej na dane wydarzenie patrzy Sasha z rozbitej rodziny, a inaczej jej siostra mająca dwoje rodziców, a ponadto będąca oczkiem w głowie tatusia.

W tym miejscu należy także przyznać, że autorka nie hamowała się z tworzeniem postaci, jednak zdecydowanie nie są one do siebie podobne, nie zostały stworzone szablonowo. Każdy z bohaterów ma mocne cechy indywidualne, dzięki którym bez trudu można ją wyróżnić z tego grona. Ale w razie potrzeby Ann Brashares przyszła z pomocą spisując na początku książki kto jest kim z powiązany, a z kim był w przeszłości.

Książka angażujące czytelnika, ponieważ ciekawi w jaki sposób potoczą się życia głównych bohaterów i w jakich okolicznościach dojdzie do ich poznania się. W czasie lektury interesowało mnie, czy do spotkania, które zostało obiecane w opisie z okładki książki może w ogóle dojść, skoro rodzice nastolatków są skłóceni niczym rody Romea i Julii.  Nie jest to łatwa powieść, w której wszystko się udaje. Bohaterowie konfrontują się z różnymi wydarzeniami, również takimi, z którymi ciężko byłoby poradzić sobie dorosłemu. Ann Brashares sprawiła, że współodczuwam balansowanie emocjonalne razem z postaciami, co jest plusem tej powieści.

 „Wszystko razem” jest powieścią niebanalną, poświęconą trudnym relacjom w rodzinie. Na pewno spodoba się osobom gustujących w książkach z gatunku young adult, zwłaszcza w seriach, ponieważ zakończenie tej książki moim zdaniem może sugerować, iż nie jest to ostatnie spotkanie Ann Brashares z tymi bohaterami..


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

środa, 7 lutego 2018

Premiery: luty 2018

Luty nieco zaskoczył mnie swoim nagły nadejściem, ale to pewnie wina sesji, która kurczy czas (nawet jeżeli trwa tylko przez jeden dzień, bo ma się jeden egzamin..). Nie dam się nabrać w ten sam sposób wydawnictwom - sporo premier jest jeszcze przed nami! W tym miesiącu pojawią się ciekawe tytuły, nie tylko kryminalne, ale też dla fanów J. K. Rowling i Harry'ego! 
Zapraszam do zapoznania się z nowościami :) 



Kryminał i thriller



Grzech zaniechania - Małgorzata Rogala


Premiera: 12.02
Wydawnictwo: Czwarta Strona










Opis z okładki:
Pracownica ośrodka terapeutycznego znajduje leżące na posadzce, zakrwawione zwłoki swojej szefowej – psychiatry Antoniny Brzozowskiej. Na miejsce zbrodni wezwani zostają starsza aspirant Agata Górska i komisarz Sławek Tomczyk. Sprawa z pozoru prosta komplikuje się wraz z przeglądaniem kolejnych akt pacjentów Brzozowskiej. Rozszerza się krąg podejrzanych i trudno jest policjantom znaleźć punkt zaczepienia.
Dochodzenie dodatkowo utrudnia fakt, że Michała Stępnia, byłego partnera Agaty, zamordowano. Policjantka zostaje uwikłana w grę, której reguł nie zna i w której nie obowiązują żadne zasady fair play.
Czy parze śledczych uda się wyjść z kryminalnych porachunków bez szwanku? Czy zdołają złapać mordercę, nim dla wszystkich będzie za późno?

(źródło: http://czwartastrona.pl/grzech-zaniechania/)




Wyspa - Sigríður Hagalín Björnsdóttir


Premiera: 14.02
Wydawnictwo: Literackie










Opis z okładki:
Świat jaki znamy, przestaje istnieć. Z dnia na dzień Islandia, uznawana za jeden z najlepiej zorganizowanych krajów, traci kontakt z pozostałymi państwami i przeistacza się w krainę chaosu. Mieszkańcy nie wiedzą, co jest źródłem kryzysu, ale mimo to starają się normalnie funkcjonować. Tymczasem nowo powstały rząd manipuluje informacjami, wie bowiem, że wkrótce zabraknie pożywienia. Państwo, a wraz z nim prawo i społeczeństwo zaczynają ulegać korozji.
Hjalti do momentu zmiany był wziętym dziennikarzem. Czy odnajdzie się w nowej rzeczywistości? Jakich wyborów dokona, aby ocalić w sobie człowieczeństwo?
Maria za wszelką cenę chce uratować swoje dzieci, tymczasem władze ogarniętej szaleństwem wyspy chcą ich deportować i wysłać statkiem w nieznane. Czy przetrwają?
Wyspa to błyskotliwe połączenie thrillera, political fiction i dystopii, a zarazem świetnie skonstruowana diagnoza współczesnego rozchwianego świata. Wizja wykreowana przez Sigríður Hagalín Björnsdóttir wstrząsnęła Islandią i wywołała ożywioną dyskusję na temat trwałości fundamentów państwa i społeczeństwa.
(źródło: https://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4590/Wyspa---Sigr%C3%AD%C3%B0ur-Hagal%C3%ADn-Bj%C3%B6rnsdottir)


Mroczna toń - Robert Bryndza


Premiera: 14.02
Wydawnictwo: Filia










Opis z okładki:
Wrzucone do wody ciało natychmiast zaczęło opadać na dno. Miała tam leżeć w spokoju jeszcze przez wiele lat, ale nad nią, na lądzie, rozpoczął się właśnie koszmar… 
Gdy detektyw Erika Foster otrzymuje wskazówkę, że kluczowe dowody w bardzo ważnej sprawie narkotykowej znajdują się na dnie porzuconego kamieniołomu na obrzeżach Londynu, każe go przeszukać. W grubej warstwie mułu nurkowie znajdują nie tylko narkotyki, lecz także coś jeszcze – szkielet małego dziecka. Szybko udaje się zidentyfikować zwłoki – to siedmioletnia Jessica Collins, dziewczynka, której cały kraj szukał dwadzieścia siedem lat wcześniej. 
Gdy Erika próbuje połączyć stary materiał dowodowy z nowym, zaczyna kopać głębiej i dowiaduje się coraz więcej o rozbitej rodzinie Collinsów i pierwszej detektyw, która prowadziła tę sprawę, Amandzie Baker – kobiecie, która załamała się psychicznie po tym, jak udało jej się odnaleźć dziewczynki. Wkrótce Erika uświadamia sobie, że będzie to jedna z najbardziej złożonych i wymagających spraw, jakie kiedykolwiek prowadziła. Czy powinna podejrzewać kogoś z otoczenia Jessiki? 
Ktoś ewidentnie ukrywa swoje tajemnice. Nie chce, żeby ta sprawa została rozwiązana. I zrobi wszystko, by powstrzymać Erikę przed dotarciem do prawdy. 
(źródło: http://www.wydawnictwofilia.pl/Ksiazka/252)


Na skraju załamania - B. A. Paris


Premiera: 15.02
Wydawnictwo: Albatros










Opis z okładki:
Cass Anderson nie zatrzymała się, by sprawdzić, czy siedząca w zaparkowanym na leśnej drodze samochodzie kobieta nie potrzebuje pomocy. Teraz nieznajoma nie żyje. Od tamtej feralnej nocy Cass nie może się pozbierać – regularnie powtarzające się głuche telefony mącą jej spokój, a ona sama czuje, że nieustannie jest obserwowana. Nawet najmniejszy dźwięk przyprawia ją o przyspieszone bicie serca i ciarki. Nękana wyrzutami sumienia zaczyna miewać kłopoty z pamięcią. Coraz częściej nie może sobie przypomnieć, czy zażyła lekarstwa, jaki kod odblokowuje alarm, gdzie zaparkowała samochód, dlaczego zamówiła dziecięcy wózek, skoro nie jest w ciąży, i czy leżący na blacie w kuchni nóż na pewno nie był pokryty krwią… Jedyne, czego nie może wyrzucić z pamięci, to twarz zamordowanej kobiety.
(źródło: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,1750,4014,na-skraju-zalamania.html)


Ostatni raz, gdy rozmawialiśmy - Fiona Sussman


Premiera: 16.02
Wydawnictwo: Kobiece










Opis z okładki:
Carla Reid planowała spokojny wieczór. Chciała świętować rocznicę ślubu z mężem Kevinem i dorosłym synem Jackiem. Od dawna nie czuła się tak dobrze w ich domu. Nie spodziewała się, że obcy mężczyzna brutalnie przerwie trwającą idyllę. Ben Toroa odebrał jej wszystko, co kochała. Clara musi ułożyć sobie życie na nowo, bo poprzednie odeszło razem z jej bliskimi.Ben mierzy się z konsekwencjami tragicznej nocy. Czy posępne mury koszmarnego więzienia czegoś go nauczyły? Czy wieczór, który zakończył szczęśliwe życie Carli, może ocalić kogoś innego? Czy wróg może stać się ofiarą, a ofiara zbawcą?(źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/ostatni-raz-gdy-rozmawialismy/)

Tkanki - Dominika van Eijkelenborg


Premiera: 16.02
Wydawnictwo: Kobiece










Opis z okładki:
Nastoletnia Evi Brouwer cierpi na poważną chorobę serca i do życia potrzebuje przeszczepu, przez co jej matka przechodzi załamanie. Kiedy zrozpaczona kobieta powoli zaczyna tracić nadzieję, niespodziewanie pojawia się ratunek. Dawcą serca zostaje młoda dziewczyna Finya, która zginęła w wypadku samochodowym.
Nikt nie podejrzewał, że przeszczepione serce zachowa wspomnienia i cechy osobowości Finyi. Wkrótce nowy organ staje się intruzem, który całkowicie przejmuje kontrolę nad Evi. Nastolatkę zaczynają dręczyć sny, których nie potrafi zrozumieć, a jakaś tajemnicza siła prowadzi ją w nieznane dotąd miejsca i pcha w ramiona tajemniczego Sandera.
Matka Evi czuje, że dopiero teraz może stracić córkę na zawsze i postanawia zrobić wszystko, aby do tego nie dopuścić. Czy zdoła przekonać kogoś, że z jej córką dzieje się coś strasznego? Czy nowe serce chce zaszkodzić dziewczynie?
(źródło: http://www.wydawnictwokobiece.pl/produkt/tkanki/)





Komedia kryminalna



Zbyt piękne - Olga Rudnicka


Premiera: 13.02
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka










Opis z okładki:
Zuzanna kupuje dom po okazyjnej cenie. Wie, że wymaga on sporych nakładów, ale na marzeniach się nie oszczędza. Nowy dom, nowa praca, nowe życie. Wreszcie będzie mogła mieć kota, psa i różanecznik w ogrodzie.
Tymoteusz kupuje stare mieszkania, remontuje je i sprzedaje po wyższej cenie. Jakież jest jego zdziwienie, gdy na progu niedawno nabytego domu pojawia się nieznajoma młoda kobieta i twierdzi, że to jej własność. 
Oboje padli ofiarą oszusta, który sprzedał nieruchomość dwóm osobom, a następnie zniknął wraz z pieniędzmi. Tymoteusz nie zamierza ustąpić i wyprowadzić się ze swojego nabytku. Zuza zaciągnęła kredyt, więc również nie zamierza zrezygnować. Jedyne, co im pozostaje, to zawiązać sojusz, znaleźć oszusta i odzyskać pieniądze

(źródło: http://www.proszynski.pl/Zbyt_piekne-p-35334-1-30-.html)



Strzały nad jeziorem - Marta Matyszczak


Premiera: 28.02
Wydawnictwo: Dolnośląskie










Opis z okładki:
Wczasów w Barlinku Róża Kwiatkowska nie będzie dobrze wspominać. Dziennikarka została tam oskarżona o popełnienie morderstwa! Ofiarą jest Andrzej Siudek, profesor archeologii podwodnej, który prowadził badania w Jeziorze Barlineckim. Kto naprawdę stoi za śmiercią naukowca? Była żona? Lokalny złodziejaszek? A może archeolożka kierująca konkurencyjną grupą badawczą? 
Zszokowana obrotem sprawy Kwiatkowska wzywa na pomoc prywatnego detektywa Szymona Solańskiego. Z nieodłącznym kundelkiem Guciem u boku ruszają na poszukiwanie mordercy.

(źródło: https://publicat.pl/wydawnictwo-dolnoslaskie/oferta/kryminaly/strzaly-nad-jeziorem)





Harry Potter!


Harry Potter. Podróż przez historię magii


Premiera: 15.02
Wydawnictwo: Media Rodzina










Opis z okładki:
Nieocenione źródło rzetelnej wiedzy i cenny skarb dla każdego fana Harry’ego Pottera!
Bogato ilustrowana książka towarzysząca wystawie Biblioteki Brytyjskiej zorganizowanej na dwudziestolecie wydania „Harry’ego Pottera i Kamienia Filozoficznego”.
Obok ciekawostek z zakresu historii magii, astronomii, zoologii, botaniki, wróżbiarstwa, eliksirów i alchemii, album zawiera przepiękne prace autorstwa Jima Kaya, które ukazały się w ilustrowanych wydaniach serii – szkice, studia oraz ostateczne wersje podobizn profesorów Hogwartu, magicznych istot i nie tylko.
Bezcenne są materiały z prywatnej kolekcji J.K. Rowling, w tym niepublikowane dotąd ilustracje i odręczne zapiski autorki.

(źródło: https://mediarodzina.pl/prod/1576/Harry-Potter--Podroz-przez-historie-magii)



Któryś tytuł wpadł Wam w oko? Muszę się przyznać, że nie mogę się zdecydować, którą z lutowych premier najbardziej chciałabym przeczytać!

poniedziałek, 15 stycznia 2018

#44 Dziewczyna, która wróciła - Susan Lewis


Tytuł: Dziewczyna, która wróciła
Autor: Susan Lewis
Gatunek: thriller psychologiczny
Wydawnictwo: Kobiece 








„Dziewczyna, która wróciła” jest kolejna powieścią Susan Lewis – kobiety o ciekawym życiorysie. Autorka pisała scenariusze filmowe do hollywodzkich produkcji, czym otworzyła furtkę przyjaźniom z Jennifer Aniston, Georgem Clooney’em czy Nicolasem Cagem. Po siedmiu latach kobieta zrezygnowała z tych przywilejów, decydując się na pisanie powieści, których na dzień dzisiejszy jest około czterdzieści. Zważywszy na to, iż „Dziewczyna, która wróciła” jest w czołówce najlepszych książek, które przeczytałam w tym roku, muszę przyznać, że była to całkiem dobra decyzja,

Jules i Kian Bright są małżeństwem, któremu dosłownie trafiła się wygrana na loterii umożliwiająca im spełnienie marzenia – wykupienie i prowadzenie pubu w niewielkiej nadmorskiej miejscowości. Szczęśliwy traf nie pomaga im jednak w rozwiązaniu innego problemu, z którym borykają się od kilku lat, jakim jest zajście w ciąże. Kiedy parze w końcu rodzi się córeczka nie jest dziwne, iż stała się ona oczkiem w głowie rodziców. Daisy z każdym rokiem swojego życia staje się coraz bardziej lubiana ze względu na inicjatywy, których się podejmuje. Dziewczynka angażuje się i sama inicjuje akcje charytatywne, zakłada koło filmowe dla rówieśników, z którego nikogo nie odrzuca, nawet jeżeli okazuje się nie wykazywać talentu w tej dziedzinie. Daisy łączy dzieci z różnych warstw społecznych, w każdym doszukując się dobra, przez co nie da się jej nie lubić. Nie jest więc niczym dziwnym, że wszystkich mieszkańców stawia do działania wiadomość o porwaniu dziewczynki.

Przeciwieństwem pogodnego dziecka jest Amelia Quentin, dziewczyna z bogatej rodziny, która postanawia, że Daisy zostanie jej przyjaciółką. Amelię charakteryzuje osobowość dyssocjalna, co krótko mówiąc powodujące niezdolność do prawidłowego funkcjonowania osoby w społeczeństwie. Nie ma co ukrywać, że to ona jest tytułową dziewczyną, która skutecznie zaburzy życie rodziny Bright. Amelię poznajemy jeszcze przed Brightami, na samym początku książki od opisu wydarzenia z jej dzieciństwa, które przyprawia o dreszcze.

„Dziewczyna, która wróciła” przedstawia rozbudowany portret psychologiczny matki porwanej Daisy. Poznajemy Jules szczęśliwą, gdy realizowała się jako żona, matka i właścicielka pubu, rozbitą emocjonalnie przez porwanie córki oraz w czasie, kiedy dziewczyna odpowiedzialna za cierpienie dziewczynki przedwcześnie zostaje zwolniona z więzienia. Obserwujemy nie tylko matkę, ale też zżytą ze sobą społeczność miasteczka, patrząc, jak wpływają na nich owe wydarzenia.

Zdecydowanie nie jest to pozycja lekka. Nie dość, że sama tematyka jest ciężka, to bohaterowie zostali wykreowani w taki sposób, że nie można ich problemów traktować obojętnie. Całokształt emocji towarzyszących lekturze tej pozycji tylko potwierdza słuszność zmiany ścieżki zawodowej Susan Lewis. „Dziewczyna, która wróciła” kwalifikuje się do książek angażujących czytelnika, których historię pochłania się w jeden dzień, ale pozostających w pamięci na długi czas.



Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi

czwartek, 4 stycznia 2018

#43 Zrób sobie niedzielę. Notes Agnieszki Osieckiej

Muszę przyznać, że gdy zgłaszałam się do zrecenzowania „Zrób sobie niedzielę. Notes Agnieszki Osieckiej" nie spodziewałam się, że Wydawnictwo Agora pozytywnie rozpatrzy moją prośbę. No bo co można napisać o notesie? Otóż o tym konkretnym można dużo.

Zrób sobie niedzielę. Notes Agnieszki Osieckiej

Zacznę od samej idei powstania kalendarza, o której wspomniała Magdalena Nosal z Fundacji Okularnicy im. Agnieszki Osieckiej. Podczas prac nad archiwum poetki zostały znalezione należące do poetki liczne notesy, kalendarze i agendy, które członkowie Fundacji chcieli przekazać innym jako inspirację do wyrażania siebie bez sztywnej formy. Chociaż wydany twór zawiera w nazwie słowo „notes”, wskazane są możliwości korzystania z niego w dowolny sposób, między innymi jako kalendarz, brulion twórczy czy album fotograficzny, z czym zdecydowanie się zgadzam.

Skupiając się na formie notesu „Zrób sobie niedzielę” należy wspomnieć, że jest to kalendarz, ale uwaga – niekoniecznie na nadchodzący rok 2018. Właściciel notesu sam może zdecydować kiedy (jeżeli w ogóle) zacznie z niego korzystać, ponieważ daty nie są przypisane do konkretnych dni tygodnia. Nawet kartka poświęcona świętom ruchomym jest pozostawiona do samodzielnego uzupełnienia.

Odwołując się do poddania w wątpliwość pisania czegokolwiek w tym notatniku mam na myśli to, że przy wieku datach znajdują się zapiski Agnieszki Osieckiej, czy to plany, czy krótkie fragmenty tekstów. Na chwilę obecną (gdy notes jest nową pozycją na mojej półce) szkoda jest mi dodawać coś od siebie. Podejrzewam, że w nadchodzącym roku będę po prostu zerkać, co robiła lubiana przeze mnie poetka, a skoro będę mogła z niego korzystać nawet za rok, to zdecyduję się dopisywać swoje wtedy, gdy już napatrzę się na ten egzemplarz.

Zrób sobie niedzielę. Notes Agnieszki Osieckiej

Przed każdym miesiącem dwie strony są zagospodarowane przez osoby, którym bliska jest poetka, między innymi przyjaciółki Agnieszki Osieckiej – Magda Umer czy Krystyna Janda. Do projektu współtworzenia notesu zostali zaproszeni także artyści związani jedynie z jej twórczością, na przykład Natalia Przybysz czy Czesław Mozil. Każda z osób wybrała jeden tekst poetki oraz napisała krótki komentarz na jego temat z odpowiedzią na pytanie, dlaczego jest dla niej szczególny.

Na stronach notesu pojawiają się liczne fotografie ważnych dla Agnieszki Osieckiej przedmiotów, na przykład identyfikator szpitalny z narodzin Agaty Passent. Niestety odczuwam przy tym pewien niedosyt, ponieważ o ile kilka rzeczy z wiadomych przyczyn są oceniane jako wartościowe dla poetki, to przy większości zabrakło mi uzasadnienia, dlaczego były przez nią cenione. Przy niektórych datach znajdują się też zdjęcia przedmiotów, które znajdowały się w notatnikach Osieckiej – skrawek kartki zapisany wierszem czy zachowane ulotki.

Zrób sobie niedzielę. Notes Agnieszki Osieckiej


Na początku recenzji padła propozycja, że notes może być wykorzystywany jako album. Zgadzam się z tym zważywszy na to, jak dobrze kalendarz został wykonany. Papier jest na tyle gruby, że zdecydowanie bez szwanku zniesie przyklejane do niego fotografie bądź podobne materiały, a cztery kolorowe wstążki ułatwią sprawne odnalezienie pożądanych stron.

„Zrób sobie niedzielę" zdecydowanie jest gratką dla fanów twórczości Agnieszki Osieckiej oraz jej osoby. To pozycja dla osób ciekawych poznania poetki z nieco innej strony, ale nie poprzez formę pamiętników czy innych spisanych wspomnień otaczających ją niegdyś osób. Zdecydowanie warto mieć na półce, a nawet zawsze przy sobie, planując dni nowego roku!


Za możliwość przeczytania książki dziękuję portalowi